Wpisy (RSS) | Komentarze (RSS) | Stat4U

Historia

Wstęp

W grudniu 2003 roku przestało istnieć NACHTWACHEN. Łukasz (bas), Charas (dr) i Irek (g) odczuwali potrzebę dalszego grania. Sytuacja była skomplikowana, ponieważ nazwa oraz stary materiał skazane zostały na zapomnienie. Trzeba było stworzyć coś nowego. Już po tygodniu zaczęły się próby z nowym kandydatem na wokalistę – Tomkiem (SINGSPIEL). Nie powstało jednak nic, co dawało satysfakcję. Niemoc twórcza przyczyniła się do decyzji o zwolnieniu tempa. W marcu 2004 ludzie rozeszli się do swoich zajęć. Charas otrzymał propozycję zasilenia załogi CYTADELI, Łukasz wcielił się do EMPHERISa, Tomek skupił się na macierzystym SINGSPIEL. Irek zajął się pielęgnacją domowego ogniska. Nie zakopał jednak gitary i stopniowo zbierał pomysły.

W czerwcu tego samego roku rozpoczęły się prace nad porządkowaniem tego, co miało stać się repertuarem MyŚLi. Pomysł na nazwę pojawił się w trakcie oglądania wywiadu z Wojciechem Waglewskim, który postawił tezę o bezmyślności młodych muzyków, pasywności i wtórności w działaniach artystycznych. Wiele w tym prawdy, jednak nie wszystkich można podciągnąć pod taką charakterystykę. Irek chciał tego uniknąć. Do grudnia w wyniku porannych spotkań Łukasza i Irka powstały szkice 11 kompozycji. Rozpoczęły się poszukiwania kolejnych uczestników projektu. MyŚL zadomowiła się wtedy w przytulnych murach Klubu Środowiskowego Grubasów, Seniorów i Muzyków Stone Art.

Jako pierwszy zareagował Michał, przedstawiający się jako człowiek z długą przeszłością muzyczną. 17 lutego 2005 pojawił się na próbie, zagrał i został, chociaż niewiele brakowało. Kompozycje zaczęły przybierać konkretne formy. Gorzej sprawy miały się z wokalistami (19 kandydatów z najdziwniejszymi perypetiami życiowymi) i klawiszowcami (dwaj kandydaci). Dopiero pod koniec lutego 2006 miało miejsce wydarzenie mające rangę cudu. Gdy uczestnicy MyŚLi podjęli decyzję o pokazaniu się publiczności jako nieme trio propozycję przesłuchania przyjął wiolonczelista – Marcin. Od marca rozpoczęły się praca nad nowymi aranżacjami.

Niespodziewany debiut sceniczny miał miejsce 9 kwietnia 2006 roku na deskach warszawskiej Proximy. MYŚL dostała swój kwadrans (a właściwie siedem minut) w ramach ROCK’N'ROLL MUSIC FESTIVAL. Było to cenne doświadczenie. Ale to inna historia. Pierwszy poważny koncert odbył się 24 kwietnia w klubie AURORA w ramach imprezy NIE-SŁOWNI. Kolejne szlify MyŚL zebrała 29 maja w ramach PRÓB DZWIĘKU reaktywowanych w historycznym Remoncie. Reszta jest otwartą księgą.

Rozdział II Wielkiej Księgi MyŚLi (wrzesień 2006)

Było wokalistów wielu. Można liczyć ich w tuzinach. Epidemia “Nosówki”* zebrała ogromne żniwo w warszawskim półświatku śpiewaczym. Głos męski gotowy do współistnienia z dźwiękiami MyŚLi nie został znaleziony. Podjęto decyzję o rozszerzeniu kręgu poszukiwań. Przyszła pora na panie. W ten oto sposób do sali prób trafiła Edyta G. zwana Edurką. Przyszła, pokazała na co ją stać i zostaje. Jak rozwinie się ta historia mamy nadzieję przekonać się niebawem.

*)Nosówka – zjawisko para-medyczno-prestigitatorskie, odkryte przez MyŚL, polegające na tajemniczym znikaniu bądź rujnowaniu dotychczasowego życia kondydatów na wokalistów. Trwają prace nad szczepionką.

Rozdział III Wielkiej Księgi MyŚLi: Pora na nowe wieści (lipiec 2007)

Wbrew pozorom wynikającym z braku newsów MyŚL działa i ma się dobrze. Od momentu pojawienia się Edurki w towarzystwie zespół zagrał kolejne koncerty w stołecznych klubach. W wypracowanej formie MyŚL dojrzała wreszcie do utrwalenia pierwszych kompozycji w formie materiału demo. Stało się to w zaprzyjaźnionym studio KPD, pod czujnym i surowym okiem niemiłosiernie tam panującego Impa. Utrwalono 9 myśli, przy czym 4 już zaczęły żyć nowym życiem, pod tytułami i z tekstami autorstwa Ed. Drugie tyle czeka jeszcze na dogranie wokali. Waży się los dwóch kompozycji. Być może pozostaną utworami instrumentalnymi, ale możliwe jest, że zostaną doprawione gościnnie innym głosem.

Gotowe kompozycje dostępne są już w części Dźwięk. Od niedawna MyŚL ma też swój profil na MySpace gdzie stara się promować i nawiązywać kontakty z innymi zespołami.
Trwają prace nad okładką materiału demo, który rozesłany zostanie w wszystkich możliwych kierunkach, z zachowaniem zdrowego rozsądku.

Na razie trwają wakacje, ale pora już planować koncerty w nowym sezonie artystycznym. Wypatrujcie wiadomości. Prawdopodobnie już we wrześniu coś ciekawego stanie się w klubie Radio Luxemburg w Warszawie.

Dzięki uprzejmości i kreatywności usprawnione zostało działanie strony. Chwała Tobie, Adminie! ;o)