Nieskończoność: KONIEC ALEFA JEDEN

Od 1. października dostępny jest, tym razem po polsku e-book:

NIESKOŃCZONOŚĆ: KONIEC ALEFA JEDEN,

który w zasadzie był już dawno napisany po polsku, ale najpierw przetłumaczyłem go na angielski i opublikowałem na Amazonie w celu zebrania dodatkowych opinii czytelników. Komentarzy nie było wiele, ale uzyskany czas pozwolił na uzupełnienie argumentacji o formuły uzupełniające do autoreferencyjnych formuł rodzących antynomie. Zauważyłem bardzo ciekawą zależność między tymi sprzężonymi ze sobą formułami autoreferencyjnymi i postawiłem hipotezę pozwalającą identyfikować te “złe” samodniesienia. Oraz pokazać, że ta hipoteza ma również zastosowanie do różnych wersji metody diagonalnej.

Dodatkowo, w tym obecnie wydanym e-booku, opisałem psychologiczny mechanizm osłupienia moich interlokutorów i niemożliwości odpowiedzi na proste pytania dotyczące argumentów świadczących o egzystencji (lub raczej przeciwnie) zbiorów ponadnieskończonych, a wynikającego z uznania za nieomalże świętość to, czego wcześniej uczył ich Cantor i co zostało rozbudowane do świątyni liczb kardynalnych w teorii mnogości przez wielu wybitnych matematyków.

Nie bójmy się myśleć samodzielnie. Zapraszam do dyskusji.

Zapraszam na Targi.

https://www.e-bookowo.pl/nauka/nieskonczonosc-koniec-alefa-jeden.html

Udostępnij post

Share on facebook
Share on google
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on print
Share on email
2 Responses
  1. Lilianna Karczmarz

    Tomasz Miller na YT pokazywał, że rzeczywistych jest więcej…
    To kto ma rację? Bo tu też bardzo sensownie..
    Lilia K

    1. Niestety nowości trudno wyjść na światło dzienne. A metoda diagonalna Cantora tak bardzo utrwaliła się w umysłach matematyków, że konfrontacja z moimi pytaniami wprawia rozmówców w swoiste osłupienie: nie potrafią ani znaleźć błędu, ani wydobyć z siebie prostych narzucających się odpowiedzi, które zaprzeczają ich światopoglądowi i kultowi zbiorów ponadnieskończonych. Zupełnie podobnie, jak niegdyś było z wiarą że robactwo rodzi się z opadających liści, w substancjach palnych znajduje się tajemniczy floginston, eter jest niezbędny do propagacji fal elektromagnetycznych, czy że Ziemia jest pępkiem wszechswiata. Ale sami możecie odpowiedzieć na zadawane przeze mnie tu pytania. A jeśli ktoś dalej będzie chciał wierzyć w egzystencję zbiorów nieprzeliczalnych, to przecież mu nie zabronię.

Skomentuj post